0
Podróże

Magiczny weekend w hotelu Turówka w Wieliczce

Staram się nie używać słów zawsze oraz nigdy. Muszę się jednak przyznać, że zawsze myślałam, że wyjazd do hotelu w Polsce po to żeby odpocząć jest conajmniej głupim pomysłem. Powiem więcej. Ja byłam przekonana, że nigdy czegoś takiego nie zrobię. Przecież można odpocząć w domu, a na wakacje trzeba wyjechać gdzieś daleko.

Byłam jednak w wielkim błędzie! Dobrze, że lubię próbować nowych rzeczy i po chwili zastanowienia zdecydowałam się przyjąć zaproszenie od hotelu Turówka w Wieliczce. Kiedy zostałam poproszona o przeprowadzenie wykładu o zdrowym stylu życia dla gości hotelu, kończyłam pracę nad drugim ebookiem. Pomyślałam, że chwila odpoczynku na pewno mi się przyda i super będzie przekazać odrobinę mojej wiedzy w realnym świecie.


Kuchnia

Znacie mnie i wiecie jak kocham jeść. Wakacje bez dobrego jedzenia to mój największy koszmar. Hotelowe śniadania były bardzo dobre, ale kolacja… To było istne niebo. Mogę być odrobię nie obiektywna, bo wszystko smakuje lepiej kiedy po dwóch tygodniach gotowania dań do ebooka w końcu ktoś podaje jedzenie tobie.

Kuchnia bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Krem z cukinii i krem z czarnej soczewicy z przegrzebkiem podbił moje serce! A wiecie jaki mam stosunek do zup 🙂 Sandacz z puree z batatów, stek z grillowanymi warzywami również mnie zachwyciły. I te desery… trudno było je zmieścić po takiej kolacji. Jednak na tak pyszne rzeczy zawsze znajdzie się miejsce w żołądku.

Spa, basen i grota solna

Nie jestem fanką pływania, więc basen oglądałam z daleka 🙂 Skorzystałam za to z masażu całego ciała i długo tego nie zapomnę… jeśli nigdy nie próbowaliście – polecam! Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek była tak zrelaksowana. Po masażu spędziłam jeszcze kilka chwil w grocie solnej dla totalnego odprężenia.

Zapomnij o świecie zewnętrznym

Poza wrzuceniem kilku zdjęć na instastory totalnie odłożyłam telefon w kąt. Nie interesowało mnie co się dzieje u innych blogerek, co robią moje koleżanki. Okazało się, że nikt nie ucierpiał od wyłączenia się z social media na trzy dni. Taki czas offline jest nieoceniony. Zbyt dużo uwagi poświęcamy wirtualnej rzeczywistości. Dobrze jest skupić się czasami na tym co jest tu i teraz.

Otoczenie

W Wieliczce byłam dwa razy będąc dzieckiem i niezbyt wiele pamiętałam z wyjazdu. Urok tego miasteczka wywołał u mnie szczery uśmiech. Spacer był czystą przyjemnością! Jeśli nie byliście w kopalni, to świetna okazja żeby to zrobić! Ja wybrałam się jedynie na Tężnię i obejrzałam zachód słońca z jej szczytu. Kończąc pobyt w Turówce wstąpiłam jeszcze do Krakowa na szybki spacer po starym mieście. Odległość od hotelu do centrum to zaledwie 20 minut.

Atmosfera

Podobno podczas mojego pobytu była ponad setka gości w hotelu. Było jednak tak cicho i spokojnie, że trudno było w to uwierzyć! Atmosfera sprzyjała relaksowi, a obsługa hotelu pomagała nawet z najdziwniejszymi problemami.

Na pewno wiele zależy od towarzysza naszego wypoczynku. Jeśli zaprosicie na taki wyjazd odpowiednią osobę to relaks, odcięcie się od świata, codzienności i zmartwień macie gwarantowane. Ja sama nie wierzyłam w to, jak bardzo różni się nic nie robienie w domu od nic nie robienia w hotelowym apartamencie. Warto zafundować sobie i partnerowi taką chwilę relaksu od czasu do czasu.

Hotel Turówka stworzył ostatnio pakiet BĄDŹ FIT. Można połączyć wypoczynek z aktywnością fizyczną i zdrowym jedzeniem. Więcej na temat pakietu przeczytacie TUTAJ.

Sprawdź także

    Leave a Reply