0
Podróże

Jak zorganizować tygodniowy wyjazd do Turcji (Stambuł i Kapadocja)? Koszty wyjazdu

Wybór Turcji jako kierunek na wakacje to zupełny przypadek i spontaniczna decyzja. Początkowo w planie był samochodowy trip na Bałkany. Będąc jednak we Wrocławiu spacerowałam po mieście i zobaczyłam wystawę ze zdjęciami z Turcji. Zdjęcia spodobały mi się tak bardzo, że zaraz sprawdziłam ceny lotów. Okazało się, że bilety były w super cenie, a wartość waluty ostatnio spadła. Jak tylko wróciłam do Poznania rzuciłam ten pomysł moim przyjaciołom i 10 minut później kupowaliśmy bilety.

Mieszkamy w Poznaniu, więc zdecydowaliśmy się na lot z Berlina (tańsze bilety, a do Berlina blisko). Przed wyjazdem sprawdziliśmy paszporty (musimy mieć paszport ważny minimum 6 miesięcy do przodu) oraz kupiliśmy wizę przez internet. Wizę można kupić na lotnisku, ale jest droższa i pewnie trzeba stać w kolejce. Kupienie wizy przez internet kosztuje ok 80 zł i trwa jakieś 5 minut.

W Turcji mieliśmy spędzić 8 dni. Przylecieliśmy do Stambułu o 11. Taksówką za 100 lir (ok 60 zł) dojechaliśmy do centrum. Z tego co wiem komunikacja miejska działa całkiem sprawnie, ale przy czterech osobach taksówka bardziej się opłacała. Zostawiliśmy plecaki u jednej z czytelniczek mojego bloga (dziękuję Olga!) i wspólnie ruszyliśmy pozwiedzać miasto. Na początek kupiliśmy jedną kartę SIM za 100 lir (ok 60 zł), żeby mieć dostęp do internetu 5 GB. Używaliśmy jej wspólnie robiąc hotspot. Niestety w Turcji jest trudniej o Internet w miejscach publicznych, nawet na lotnisku nie było wifi. W hotelu i w airbnb Internet był już dostępny.

O 21 byliśmy już w autobusie do Kapadocji. Autobus jedzie ok 10 godzin, więc pierwszą noc spędziliśmy w drodze. Bilety można kupić jedynie u przewoźnika, nie da się niestety zrobić tego przez internet (próbowaliśmy przed wyjazdem). Autobus był całkiem wygodny, więc jakoś przeżyliśmy tę noc.

Zdecydowaliśmy się na wyjazd do Kapadocji, bo to ona zachwyciła mnie na zdjęciach. Pomimo tego, że jest daleko od Stambułu naprawdę warto tam pojechać! To jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałam. Z przyjemnością tam wrócę, bo nie udało nam się zobaczyć z bliska słynnych balonów, dla których tam jechaliśmy… Zobaczyliśmy je jedynie z oddali, kiedy dojeżdżaliśmy nad ranem autobusem ze Stambułu. Niestety w kolejnych dniach poranki były wietrzne i loty były odwołane. Mimo to Kapadocja zaskoczyła nas bardzo pozytywnie!

Pierwszego dnia wybraliśmy się na śniadanie oraz spacer po okolicy. Podczas spaceru rzuciły nam się w oczy wycieczki quadem. Popytaliśmy w kilku miejscach (ceny w różnych biurach bardzo się różniły!) i zdecydowaliśmy się na najtańszą opcję. Zjedliśmy obiad i wybraliśmy się na jedną z najwspanialszych wycieczek jakie przeżyłam! Przejażdżka trwała ok dwie godziny, jechaliśmy z przewodnikiem. Widoki oraz zachód słońca – niezapomniane! Koszt takiej przejażdżki to ok 39 zł na osobę.

Zakwaterowaliśmy się w hotelu w miejscowości Göreme. Tamtejsze hotele są wykute w skale i jest możliwość spania w prawdziwej jaskini. Oczywiście z dostępem do wody i prądu 😉 My wybraliśmy Garden Cave Hotel z przepięknym widokiem na miasteczko. Śniadanie oraz kawa na tarasie to była prawdziwa przyjemność! Nocleg zarezerwowaliśmy za pomocą strony Booking. Jeśli używasz bookingu podczas swoich podróży możesz użyć MOJEGO LINKU do rezerwacji. Dzięki temu Ty otrzymasz 50 zł zwrotu za nocleg, a ja 50 zł prowizji za polecenie 😉

Kolejnego dnia byliśmy dalej głodni wrażeń więc zdecydowaliśmy się na kolejną wycieczkę, tym razem na koniu. Nikt z nas nie jeździł konno, ale to nie było przeszkodą. Pierwsze kilkanaście minut było przerażające! Później zauważyłam, że konie są spokojne i przewodnik świetnie nad nimi panował. Widoki również były niezapomniane, a wycieczka pełna adrenaliny. Ta przyjemność kosztowała ok 110 zł od osoby.

Ostatniego dnia wybraliśmy się na pieszą wycieczkę do zamku (Uçhisar Kalesi), który był oddalony od naszego hotelu o 4 km. Można tam dojechać komunikacją miejską, ale my mieliśmy cały dzień do dyspozycji i mnóstwo tureckiego jedzenia do spalenia 😉 Zamek nie jest szczególnie piękny, ale widok ze szczytu zapiera dech w piersiach. Warto wdrapać się na szczyt, żeby zobaczyć ten niesamowity krajobraz!

Po dwóch nocach spędzonych w jaskini nadszedł czas na powrót autobusem do Stambułu. Wyjechaliśmy ok 21 tym samym autobusem i nad ranem byliśmy z powrotem w wielkim mieście. Tutaj zdecydowaliśmy się na wynajęcie Airbnb w dzielnicy Kadıköy. Dogadaliśmy się z gospodarzem i udało nam się zakwaterować już o 7 rano. Oczywiście po nocy w autobusie od razu poszliśmy spać, a zwiedzanie okolicy odłożyliśmy na późne popołudnie. Dzielnica którą wybraliśmy była pełna restauracji, kawiarni, barów i sklepów. Zdecydowanie polecam zatrzymać się tutaj, w pobliżu stacji, z której odpływają promy.

Kolejnego dnia kupiliśmy w kiosku istanbulkart. Karta kosztowała 7 lir (ok 4 zł). Doładowuje się ją w automacie przy przystani. Doładowywaliśmy jedną kartę i używaliśmy jej do przejścia przez bramki w komunikacji miejskiej. Z Kadıköy popłynęliśmy statkiem do eminönü gdzie znajduje się Błękitny Meczet i muzeum Hagia Sophia. Niestety bardzo zawiodła nas wizyta w tych miejscach. Było bardzo tłoczno, a zarówno meczet jak i muzeum na zdjęciach wyglądają sto razy lepiej. Później spacerowaliśmy po egipskim bazarze i po ulicach miasta.

Kolejne dni spędziliśmy jedząc tureckie przysmaki i włócząc się ulicami tego ogromnego i pełnego kontrastów miasta. To chyba najlepszy sposób na poznanie Stambułu. Wsiadaliśmy na statek i wysiadaliśmy na losowym brzegu. Szukaliśmy ciekawych restauracji, kawiarni i patrzyliśmy na ludzi. Tak upłynęły nam trzy dni w Stambule. Najciekawsze miejsca w jakich byliśmy odkryliśmy przez przypadek. Warto jest zgubić się w tym mieście.

Jakie dzielnice wato odwiedzić w Stambule?

  • Karaköy ze słynną wierzą Galata, na którą nie weszliśmy, bo kolejka miała 100 metrów. Niedaleko znajdziecie również tęczowe schody. Lokalizację Rainbow stairs można sprawdzić w mapach google.
  • İstiklal Caddesi (Aleja Niepodległości) – ulica w europejskiej dzielnicy Stambułu, między placem Taksim a dzielnicą Beyoğlu. Ulica jest długa i przypomina polski deptak z wieloma sklepami.
  • Kadıköy, w której mieszkaliśmy
  • Balat, z kolorowymi domkami

Ostatniego dnia, przed wylotem wybraliśmy się na jedną z Wysp Książęcych. Google maps podpowiedziało nam jak tam dojechać. Bilet na statek w dwie strony kosztował 20 lir (ok 12 zł). Na wyspie jest dostęp do kamienistych plaż, więc w ciepłe dni można wejść do wody. Jak widać na zdjęciu, ja nie jestem fanką opalania 😀 Wyspy są urokliwe i o wiele spokojniejsze niż Stambuł.

Koszty wyjazdu do Turcji (wrzesień 2018)

Zdaję sobie sprawę, że każda osoba ma inne priorytety. My oszczędzaliśmy na noclegu i dojazdach, ale dużo wydawaliśmy na jedzenie. Wyjazd mógł być jeszcze tańszy, ale na pewne rzeczy nie szkoda nam było pieniędzy. Założyliśmy sobie budżet ok 2000 zł na osobę. Prawie udało nam się zrealizować plan.

Trafiliśmy na dobry czas, ponieważ stosunek liry do złotówki był dla nas bardzo korzystny. 1 lira to 60 gr. My zabraliśmy ze sobą dolary i wymieniliśmy je na miejscu na liry.

Poniżej wszystkie koszty jakie ponieśliśmy w związku z wyjazdem na 8 dni dla jednej osoby:

Jeśli chodzi o jedzenie w Turcji, wkrótce będzie o tym osobny post. Cenowo wygląda to bardzo przyzwoicie. My kochamy jeść! Zazwyczaj jedliśmy w restauracji 2-3 razy dziennie. Zamawialiśmy kilka pozycji i próbowaliśmy wspólnie wszystkich dań. Takie posiłki z napojami kosztowały nas 20-40 zł na osobę. Zazwyczaj wychodziliśmy z restauracji bardzo przejedzeni 🙂

  • Woda 0,5 l kosztuje na ulicy 1 lira – 60 gr
  • çay (popularna herbata podawana w szklance w kształcie tulipana w restauracji kosztuje ok 2 liry – 1,2 zł
  • Przejazd promem / autobusem kosztuje ok 2 liry – 1,2 zł (Nie rozgryźliśmy ile kosztuje jaki przejazd :))

Mam nadzieję, że moje doświadczenia pomogą Ci zdecydować się na organizowanie podróży na własną rękę. To niesamowita przygoda i o wiele lepszy sposób na poznanie kultury oraz miejsca, w które się wybieramy. Będę wdzięczna za rady dotyczące podróżniczych wpisów. Chętnie się dowiem jakie informacje są dla ciebie przydatne, a co mogłabym poprawić 😉 Już niedługo wybieram się w kolejne podróże i z przyjemnością podzielę się moimi radami!

Sprawdź także

  • Reply
    Pan Tomasz, ojciec Xawerego
    8 października 2018 at 23:12

    Przeczytane! 9min po publikacji

    • Reply
      Owsiana
      9 października 2018 at 13:03

      Pierwszy? 😉

  • Reply
    swiatzukosa
    10 października 2018 at 12:55

    Inspirujące. Przepiękne zdjęcia. Szczególnie to na tęczowych schodach.
    Pozdrawiam

Leave a Reply