0
lifestyle

Ulubieńcy lipca

Jestem jedną z tych osób, które potrafią zapętlić jedną piosenkę przez godzinę i jeść codziennie to samo danie przez miesiąc. Jak już coś polubię, to będę to jadła codziennie, aż mi się znudzi. W nowej serii ulubieńców miesiąca chcę podzielić się z wami moimi ulubionymi produktami, przepisami oraz innymi interesującymi odkryciami.

Ulubione produkty lipca

Syrop klonowy

Od kiedy w biedronce i lidlu można kupić syrop klonowy za 15-18 zł jestem od niego uzależniona. Słodzę nim placuszki, dodaję do mrożonej matcha latte i polewam nim tosty francuskie. To mój ulubiony zamiennik cukru. Ma 265 kcal/100 g, ale używając go z umiarem nic nam się nie stanie. Łyżka ma 26 kcal, a tyle spokojnie mi wystarczy do polania placuszków.

Mąka owsiana

Mąkę owsianą kupiłam  w Lidlu z ciekawości za ok 4 zł. Bardzo rzadko używam mąki i mam kilka rodzajów, które otworzyłam i nie zużyła nawet w połowie. Ostatnio kupiłam już drugie opakowanie, więc to znaczy, że jest naprawdę użyteczna! Ja dodaje ją do omleta, kruszonki i twarogowych placuszków. Jest grubo zmielona i myślę, że podobny efekt można uzyskać blendując płatki owsiane. Niestety nie mam blendera, którym można uzyskać taki efekt.

Makaron ryżowy

Kocham kuchnię azjatycką, ale dotychczas rzadko przygotowywałam azjatyckie dania w domu. Od kiedy w biedronce pojawił się makaron ryżowy (cena to 4.99 zł) mam obsesję na jego punkcie. Zakochałam się w imbirowym makaronie ryżowym z kurczakiem i warzywami, pad thaiu oraz makaronie z sosem orzechowym. Przepisy na razie pozostają tajemnicą, wszystkie znajdą się w ebooku 🙂

Ulubione przepisy lipca

Placuszki twarogowe

Najlepsze rzeczy powstają w mojej kuchni przez przypadek! Tak właśnie było z placuszkami twarogowymi, które powstały zamiast naleśników z serem. Nie chciało mi się bawić w smażenie naleśników i robienie twarożku. Zmiksowałam więc wszystkie składniki i powstały jedne z moich ulubionych placuszków, które jem prawie codziennie na śniadanie.

  • jajko
  • 100 g twarogu
  • 50 ml mleka
  • 50 g mąki (ja użyłam owsianej)
  • 20 g syropu klonowego
  • szczypta soli

Widelcem roztrzepujemy jajko, dodajemy twaróg i rozgniatamy go. Składniki można także zblendować. Kiedy masa jest jednolita dodajemy mleko i mieszamy. Na koniec dodajemy mąkę, sól oraz syrop klonowy. Smażymy na niewielkiej ilości tłuszczu

Lemoniada bazyliowa

Zawsze uważałam lemoniady za źródło pustych kalorii i piłam tylko wodę. Odkąd przez przypadek zrobiłam bazyliową lemoniadę wpadłam po uszy. Teraz codziennie robię sobie cały garnek lemoniady, żeby ratować się podczas upałów. Jeśli użyjemy erytrolu, lemoniada ma zero kcal! Używając ksylitolu lemoniada ma 34 kcal.  Jest banalnie prosta w wykonaniu!

  • 1 cytryna
  • 1 łyżka ksylitolu (34 kcal) / 1 łyżka erytrolu (0 kcal)
  • garść świeżej bazylii (można także zamienić na miętę)
  • 2 szklanki wody gazowanej
  • kilka kostek lodu

Do dzbanka wrzucić posiekaną bazylię, ksylitol oraz sok z jednej limonki. Ugnieść drewnianą łyżką. Dodać lód i zalać gazowaną wodą.

Ulubiona rozrywka i kultura w lipcu

Dom z Papieru i Telefonistki

Od marca uczę się języka hiszpańskiego. Chodzę na kurs dwa razy w tygodniu, ale to za mało, żeby poznać język. Pomimo mojego podstawowego poziomu oglądam seriale po hiszpańsku z polskimi napisami. Z całego serca mogę wam polecić Dom z papieru oraz Telefonistki. Oba seriale dostępne są na netflixie. Nie uważam, żeby czas na oglądanie seriali był czasem straconym. Jeśli potraficie dozować sobie jeden odcinek dziennie do śniadania lub kolacji możecie oglądać seriale, żeby osłuchać się z językiem.

Podcasty

Zanim Karolina Sobańska zaprosiła mnie do swojego podcastu (możecie posłuchać go TUTAJ) nie słuchałam żadnych podcastów. Nie wiedziałam o co w tym chodzi i po co to tracić na to czas. Teraz sama się uzależniłam i czasami potrafię słuchać podcastów godzinami podczas prac domowych, biegania, jazdy na rowerze oraz podczas pracy nie wymagającej ode mnie myślenia. Ja najczęściej słucham podcastów Michała Szafrańskiego z bloga Jak oszczędzać pieniądze, Oli Budzyńskiej czyli Pani swojego czasu oraz Małej Wielkiej Firmy. W podcastach jest coś magicznego i inspirującego. Świetne jest to, że podcasty są długie i mogą głęboko poruszyć dany temat. Po za tym, w przeciwieństwie do filmów, nie musimy skupiać na nich całej swojej uwagi, możemy ich słuchać przy okazji. Jeśli chcecie zacząć swoją przygodę ze słuchaniem podcastów możecie zacząć TUTAJ od odcinka o priorytetach w życiu.

Jeśli odkryliście ostatnio jakiś fantastyczny produkt, przepis albo książkę – polećcie mi w komentarzu! Koniecznie napiszcie, jeśli używacie któryś z tych produktów 😉

Sprawdź także

  • Reply
    Gadulec
    1 sierpnia 2018 at 20:13

    Chyba nie umiem oglądać 1 odc dziennie szczególnie jak się wkręcę. Czasem cały sezon w 2 dni “łykam”. Masakra. Teraz jestem na odwyku właśnie po maratonie z Orange is the new black 😀 A Dom z papieru też mi się podobał. Buziaki z Islandii!

    • Reply
      Owsiana
      1 sierpnia 2018 at 20:59

      Zazdroszczę tego odwyku! Chociaż nie zamieniłabym chyba lata na Islandię 😉

  • Reply
    Moja Inspiratornia
    1 sierpnia 2018 at 21:12

    Też tak miałam z podcastami, że najpierw nie rozumiałam, a później totalnie się zakochałam i zaczynałam od tych podcastów, które wymieniłaś :). Nowa miłość to właśnie podcast Karoliny Sobańskiej, a Tobie mogę polecić jeszcze Po Nitce Ariadny i podcast Marcina Iwucia :). U mnie w lipcu 2 razy pojawiła się quesadilla z twojego przepisu, poza tym cukinia i kalafior na okrągło w przeróżnych postaciach :).

    • Reply
      Owsiana
      1 sierpnia 2018 at 21:13

      Po nitce Ariadny też słucham 😉 A Iwucia kojarze z jakiegoś wywiadu… sprawdzę Dziękuję!

Leave a Reply